Właśnie ukazał się drugi numer "Czasu Górnośląskiego", a w nim wiele ciekawych artykułów. Co znajduje się w najnowszym numerze "Czasu Górnośląskiego" - znajdziesz >>TU<<. Możesz również pobrać "Czas Górnośląski" w formacie pdf klikając >>TU<<.

 

Poniżej zamieszczamy editorial Krzysztofa Mikuły.

Kontynuujemy to, co najważniejsze

Przy tworzeniu Czasu Górnośląskiego i projektowaniu jego profilu, redakcja przyjęła założenie umieszczania artykułów, dla których wspólnym mianownikiem będzie: gospodarka, samorząd, region. Nie zakładaliśmy tworzenia tzw. „tematu numeru" – raczej przyjęliśmy zasadę kontynuowania omawiania poszczególnej tematyki w następnych numerach.


 

W poprzednim numerze pojawił się na naszych łamach temat kryzysu. W aktualnym wydaniu „Czasu" kontynuujemy rozważania związane z tym problemem. Doktor Piotr Tworek w swoim artykule zajmuje się kryzysem w polskim budownictwie. Autor dokonuje precyzyjnej analizy kondycji branży budowlanej, posiłkując się aktualnymi danymi i wskaźnikami.
Ale nie jest to jedyna kontynuacja: swoją analizę na temat ostatnich nowelizacji ustawy prawo zamówień publicznych prowadzą dalej nasi kolejni autorzy: doktor Mirosław Pawełczyk i Bartłomiej Pikiewicz. Zmiany te wprowadzone w 2009 roku, w ramach tzw. „małej" i „dużej" nowelizacji, w dalszym ciągu są w Polsce nowością i ich kompleksowe omówienie, w dwuczęściowej publikacji, pomoże wszystkim, którzy stykają się z tymi zagadnieniami w praktyce, spojrzeć na obydwie zmiany, jako na elementy jednej całości.
Omawiany system zamówień publicznych jest sferą, gdzie m.in. spotyka się samorząd terytorialny ze światem biznesu – jedni zamawiają, drudzy wykonują. Jednakże pól na których podmioty z tych dwóch odrębnych obszarów spotykają się jest więcej – wymienić można dla przykładu partnerstwo publiczno – prywatne, czy mecenat kulturalny.
Dyskusja na temat współdziałania samorządu z biznesem trwa w naszym kraju od lat. Wojciech Maroszek zajmuje się współpracą na polu sponsoringu w dziedzinie sportu, a konkretnie sportu młodzieżowego. Jest to obszar często niedoceniany przez firmy, bo mniej spektakularny, niż wspieranie zawodowych drużyn piłkarskich, czy siatkarskich – a szkoda, gdyż potencjał skrywa w sobie ogromny. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do lektury tego teksu, jak i oczywiście wszystkich pozostałych.

Poprawiony (poniedziałek, 03 maja 2010 17:34)